
1789 – 1945
Filipów XIX–XX w.
Spisy parafii, utrata praw miejskich, rynek przy granicy i Zagłada — miasto jako tło doliny.
Początki miasta — lokacja 1570, herb Rak, starostwo — są w erze Filipów i Przerośl. Tu: co zostało z liczb i codzienności po rozbiorach.
Spis parafii Filipów z 1789 (blisko roku 1800) daje już liczby, nie tylko szacunki: 386 dymów, 2500 mieszkańców — 2212 katolików (ludność polska i litewska), 199 Żydów, 89 staroobrzędowców. Sam Filipów około 1800 liczył ok. 800 osób i był wtedy mniejszy niż Przerośl (ok. 1310) i Raczki (ok. 1008). Od drugiej połowy XVIII wieku na nieużytkach i dawnych gruntach starościńskich osadzano też ewangelików z Prus — rolników i rzemieślników. Staroobrzędowcy (bezpopowcy) napływali od lat 70.–80. XVIII wieku; w aktach „Moskale”, m.in. okolice Huty, Cisówka i Wodziłek.
W połowie XIX wieku populacja miasta i okolic trzyma się około 2,5 tysiąca (1827: 2325; 1861: 2551). Zestawienie z ok. 1860: 1553 Polaków, 887 Żydów (blisko 35% — handel, synagoga od 1840 przy dzisiejszej Garbarskiej), 78 „Niemców” — w praktyce głównie ewangelików z Prus. Filipów ma jeszcze prawa miejskie, aptekę, pocztę i okręg sądowy, ale charakter jest rolniczy: z niespełna 300 domostw tylko kilka murowanych. Prawa miejskie traci w 1870 — w fali carskich decyzji po powstaniu styczniowym.
W dwudziestoleciu międzywojennym Filipów liczył około 2,5–3 tysiące mieszkańców i zachował układ miasteczka. Granica z Prusami Wschodnimi leżała ok. 2 km na zachód. W centrum Żydzi stanowili szacunkowo 30–40% ludności — handel, warsztaty, synagoga, cheder, łaźnia rytualna. Katolicy (głównie rolnictwo, rzemiosło, urzędy, Straż Graniczna) dominowali w gminie; ewangelicy (Niemcy i Mazurzy) — w koloniach i wsiach przygranicznych; staroobrzędowcy z okolicznych osad (m.in. Wodziłki) przyjeżdżali tu na handel i sprawy urzędowe. Na trapezowatym rynku odbywały się jarmarki (bydło, konie, zboże, drewno); przez granicę szedł też przemyt. W Czarnem stała placówka Straży Celnej.
Po wrześniu 1939 Suwalszczyznę wcielono do III Rzeszy (Prusy Wschodnie). Jesienią 1939 Żydów z Filipowa i okolic (także Przerośli, Bakałarzewa) wysiedlono do Generalnego Gubernatorstwa, głównie na Lubelszczyznę; większość zginęła w gettach i obozach zagłady w latach 1942–1943. Wojnę przeżyły jednostki. Kirkut przy Garbarskiej — zdewastowany w okupacji — pozostał materialnym śladem. Ewangelików pod koniec wojny ewakuowano lub w latach 1945–1947 wysiedlono na zachód. Staroobrzędowców w 1941 w dużej części przesiedlono w ramach wymiany ludności na tereny Litwy pod ZSRR; część rodzin wróciła po wojnie — ich społeczności (m.in. Wodziłki) trwają na Suwalszczyźnie do dziś. Filipów stracił większość zabudowy.
Domknięcie osi przy Hucie 5 — Co zostało.