Co zostało — Huta 5 przy Filipowie i Rospudzie

XIX w. – dziś

Co zostało

Z Czarnego nad brzeg — Pod Jezioro. Stąd zaczyna się opowieść o Hucie 5.

Trzeci rozbiór przepołowił powiat grodzieński. Zachód — Suwałki, Sejny, ten klin przy granicy — poszedł do Prus. Potem Księstwo Warszawskie, Królestwo, województwo augustowskie ze stolicą w Suwałkach, od 1867 gubernia suwalska. Filipów zostaje miasteczkiem w powiecie suwalskim; Huta — wsią w jego orbicie. Szersze dzieje miasta w XIX i XX wieku: Filipów XIX–XX w..

W XIX wieku gubernia jest ubogim skrajem Królestwa: mało kolei, odpływ ludzi, lasy skarbowe. W gminie Filipów statystyki notują wzrost najmniejszych gospodarstw. Wieś nad jeziorem nie znika — kolonizacja Huty od ok. 1800 (kilka rodzin, w szczycie kilkanaście) jest opisana w erze Huta na mapach.

Tu zaczyna się nić powiązań: przodek urodzony w sąsiednim Czarnem osiadł i założył Hutę 5. Obszar nazywano Pod Jezioro; nazwa do dziś pojawia się na niektórych mapach.

Zanim pojawiła się agroturystyka w dzisiejszym sensie, okolica już żyła latem z gości. W notatkach o Suwalszczyźnie jako terenie wczasów (akcja „wczasów pod gruszą”) wsie na suchym brzegu jeziora, przy lesie, uchodziły za naturalne letniska. Wśród przykładów wymieniano m.in. Supienie, tuż za przesmykiem przy Rospudzie i Wysokim. To nie hotele: pokoje u gospodarzy, jezioro i cisza. Ten ruch jest mostem między wiejskim życiem XIX wieku a dzisiejszą enklawą — dolina została doliną, tylko słowa się zmieniły.

Dziś Huta 5 to kilka hektarów przestrzeni, brzegu i ciszy w obszarze Natura 2000. Adres jest ten sam, jezioro to samo. Historia tej enklawy nie zaczyna się od kamedułów i nie kończy na mapie z 1931. Zaczyna się od lodu i puszczy przy Filipowie i Przerośli — i trwa w miejscu, gdzie w wodzie wciąż jest mała wysepka.

Rospuda Filipowska dziś — pomost przy Hucie 5. To samo jezioro, o którym mówi oś czasu.